Wrotycz pospolity – właściwości lecznicze, zastosowanie, sposób użycia

Wrotycz pospolity

Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) jest rośliną pochodzącą z rodziny astrowatych. Rośnie ona w całej Europie i na terenach Azji z umiarkowanym klimatem. Spotykana jest więc powszechnie także w Polsce. Jest byliną występującą pospolicie, rosnąc na miedzach lub przy drogach. Jej kwitnienie ma miejsce od czerwca do sierpnia. Całość rośliny cechuje się toksycznością; może doprowadzić do przekrwienia narządów, co z kolei może skończyć się poronieniem, a konsumowanie ziela tej rośliny jest trujące dla bydła.

Wrotycz pospolity i jego morfologia

Wrotycz pospolity rozrasta się w spore kępy, a jest to możliwe dzięki jego krótkim kłączom. Roślina ta wydziela intensywny zapach podobny do kamfory, co na wielu działa zniechęcająco. Jego łodyga jest sztywna, a jej wysokość może sięgać półtorej metra. Odznacza się dużymi liśćmi. Jego kwiaty natomiast mają kształt baldachów.

Owocem wrotycza jest pięciożeberkowa niełupka. Wrotycz pospolity cechuje się całkowitą mrozoodpornością; inną ciekawostką może być fakt, iż w średniowieczu używano tej rośliny w formie przypraw; obecnie nie ma ona żadnego kulinarnego zastosowania – może poszczycić się za to czymś innym, o czym poniżej.

Wrotycz pospolity – dawne (i nie tylko) zastosowanie lecznicze

Jej smykałka do leczenia ludzi wykorzystywana była w medycynie ludowej. Roślina ta stosowana była do radzenia sobie z problemami skórnymi, pobudzania miesiączkowania, leczenia reumatyzmu, histerii; sprawdzała się również przy zwichnięciach i stłuczeniach. Była też wykorzystywana do usunięcia robaków obłych z układu pokarmowego, z czym radziła sobie dobrze, choć dawki potrzebne do tego celu okazywały się trujące także dla człowieka.

Aktualnie roślina używana jest jako dodatek do leków o zewnętrznym zastosowaniu w chorobach takich jak wszawica łonowa i głowowa. Badacze z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii zdecydowali się jednak na przetestowanie antywirusowych zdolności wrotyczu w zmaganiach z opryszczką; tak wirus HSV1, jak i HSV2, mogą być przyczyną wieloletnich zakażeń, a jak dotychczas próby opracowania autentycznie efektywnej szczepionki przeciwko tym wirusom spełzły na niczym.

Wrotycz pospolity poddany badaniom

Skoordynowane prace grup badawczych pod przewodnictwem dr. Habtemariama z Wydziału Nauk na Uniwersycie Greenwich w Medway i prof. Francisco Parra z Uniwersytetu w Oviedo, które opublikowane zostały w „Phytotherapy Research”, dają jednoznaczny jednoznaczny wniosek. Wrotycz pospolity dysponuje wielkim potencjałem do leczenia opryszczki narządów płciowych.

fb

Kliknij "Polub tę stronę", a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami.

Kliknij "Polub tę stronę", a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami.

fb

Jak ogłosił dr Solomon Habtemariam, badacze zdołali zidentyfikować we wrotyczu pospolitym kilka związków, które mogą pochwalić się silnymi właściwościami przeciwutleniającymi. Przeciwutleniacze natomiast mają to do siebie, że wywierają olbrzymi wpływ na skuteczność procesu gojenia się ran, a dzięki temu mogą być one wykorzystywane do leczenia wyprysków na skórze, czy też zmian skórnych w postaci owrzodzeń i pęcherzyków. Typowych dla wspomnianej opryszczki narządów płciowych objawów.

Aktualnie dostępne i używane leki nakierowane na opryszczkę coraz bardziej obniżają swoją skuteczność, ponieważ wirus opryszczki ulega stałym mutacjom, dzięki czemu niesamowicie się uodparnia. Liczba zachorowań na choroby w stylu opryszczki narządów płciowych ciągle wzrasta. To między innymi z tego powodu, że rośnie też lista przypadków chorób, które na odporność organizmu działają osłabiająco (żeby wspomnieć choćby o AIDS).

Wrotycz pospolity

Rezultaty badań nad wrotyczem pospolitym „w akcji” pomogły naukowcom dokładnie ustalić, które konkretnie elementy omawianej rośliny odznaczają się funkcją przeciwwirusową. Badania te wykazały otóż, że – przeciwnie do dotychczasowych sądów – partenolid nie należy do grupy głównych składników wrotycza pospolitego, które pomagają zwalczać opryszczkę narządów płciowych. Zarazem wyszło na jaw, iż roślina ta rzeczywiście posiada związki, które mogą okazać się pomocne w leczeniu w/w choroby.

Rzeczone badania wzięły w ruch rozmaite części wrotycza pospolitego, jak i również wyabstrahowane i oczyszczone związki, które znacznie pomogły w potwierdzeniu działalności przeciwwirusowej tej rośliny. Prof. Parra daje jednak do zrozumienia, że mimo iż wszystkie wykonane testy najwyraźniej pieczętują istnienie właściwości leczniczych wrotycza pospolitego, to szczegółowe mechanizmy działania rośliny domagają się kontynuowania badań.

Precyzyjne i regularne badania fitochemiczne oraz farmakologiczne, pokroju opisanych właśnie przed chwilą badań nad wrotyczem pospolitym, są w stanie wywrzeć niemały wpływ na modernizację tzw. medycyny alternatywnej, która korzysta z zasobów naturalnych.

Laboratoryjne (i nie tylko) badania nad roślinami wykorzystywanymi od stuleci, dają możliwość na stricte naukowe potwierdzenie ich efektywności w zwalczaniu chorób. Medycyna konwencjonalna jest aktualnie na tak wysokim poziomie, że naukowcy mogą wykryć nawet bardziej skomplikowane i obecne w jeszcze mniejszych ilościach składniki przeróżnych roślin.

Internacjonalna kooperacja – taka, do jakiej doszło w przypadku hiszpańsko-brytyjskich badań nad wrotyczem pospolitym, generuje bardziej pokaźne możliwości skutecznego poszukiwania w pełni naturalnych substancji o działaniu przeciwnowotworowym, antyzapalnym, antybakteryjnym, a także ochronnym wobec neuronów.

Podziel się tymi informacjami z rodziną i przyjaciółmi, mogą im pomóc. Podziel się informacją na:
loading...

Zostaw komentarz